adidas od lat usilnie stara się przekonać mnie do tego, że zrobił lepsze buty na lato niż Nike. Bo wszyscy w adidasie, od góry do dołu, wiedzą, że jestem letnim miłośnikiem Nike Free 2 Run i wszystkiego co jest robione w oparciu o technologię Flyknit.

Pierwszym z modeli adidasa, które były perfekcyjne na lato – jeszcze przed erą Kanye Westa, był ZX Flux. W 2014 roku adidas wypuścił na rynek model ZX Flux i obdarował nim wszystkie gwiazdy światowej, a nawet i polskiej sceny. Chcą mnie po prostu przekonać, że zrobili coś z czego będę bardzo zadowolony. Wtedy miała być to odpowiedź na Roshe Run (być może).

Prawda jest taka, że ZX Flux są dobrym przykładem tego, co adidas robi na lato i to od lat. Każdego roku otrzymujemy kolejne, bardzo dobre buty sprawdzające się znakomicie podczas upałów. Niezależnie od tego, czy mówimy o wysokiej półce cenowej, czy tej niższej. Przykłady można tylko mnożyć rozpoczynając od Ultra Boost i kończąc właśnie na ZX Flux.

Buty na lato? Zawsze lekkie i przewiewne

I w sumie powiem szczerze, że byłem mile zaskoczony. Przy uwielbieniu do lekkich kicksów na lato – nie wyobrażam sobie chodzenia np. w Jordan XI, albo czwórkach, gdy z niebie leje się żar – potrzeba naprawdę specyficznej konstrukcji, by zadowolić moje potrzeby.

But musi być lekki, przewiewny, niezwykle wygodne, do tego stopnia, że można wkładać go na stopy bez skarpetek i przede wszystkim, nie może obcierać. Mam czasem problem z achillesem i często buty mnie po prostu kaleczą. ZX Flux generalnie te potrzeby spełniało, a obecnie w podobny sposób można mówić o modelu Yung, Falcon czy Nite Jogger.

ZX Flux przykładem bliskim doskonałości

Wracając do adidas ZX Flux. Klapki czy innego rodzaju japonki wkładam tylko na wakacjach w ciepłych krajach. Nie lubię w czymś takim paradować po mieście, potrzebuję więc butów lekkich i tak jak wspomnialem – przyjemnych i przewiewnych. Struktura materiału w ZX Flux bardzo dobrze spisuje się gdy na dworze jest cieplej. Chodziłem w nich przy 14-16 stopniach i upałach i w przypadku tych drugich ZX Flux jest praktycznie nieodczuwalny na nodze i gdy zawieje lekki wiaterek, czujemy jak chłodzi nasze stopy 🙂

Wygląd? Posiadam ZX Flux w całej szarej kolorystyce, sam but przypomina nieco niezbyt lubiane przeze mnie klasyczne buty biegowe, ale wygląda bardzo, bardzo przyzwoicie. Powiem więcej, wygląda bardzo dobrze. Chyba przez to, że jest tak prosty, nie ma zbędnych ozdobników, dziwnych wzorków i większość modeli jest robiona właśnie w ten sposób. Fajnie i ciekawie wyglądają też edycje dwukolorowe, ale te materiałowe, ale istnieją także te wielokolorowe.

ZX Flux możesz kupić np. tutaj.

Wiele osób wypytywało o ZX Flux, dla mnie są fajną alternatywą do moich ukochanych Free i Flyknit. Dla wielu będą odpowiedzią i alternatywą dla Nike Roshe Run, które ZX Flux mocno przypominają.

Współczesne modele z właściwościami ZX Flux

Historia ZX Flux może spokojnie zostać przeniesiona do czasów współczesnych. adidas w dalszym ciągu znakomicie radzi sobie z butami na lato i wspomnianymi już modelami Yung, Falcon czy Nite Jogger – a wcześniej także Marathon Tech.

P.S. Z ZX Flux czułem się kiedyś jak gwiazda, bo chwilę przede mną w ZX Flux śmigali Kuba Wojewódzki i Czesiu Mozil, a w rodzinie adidas Originals jest też kilku internetowych celebrytów i Michał Piróg.

Autor

Szczepan Radzki

Twórca treści, dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej i kontrastów. Autor bloga kolekcjonerbutow.pl, promował wiele inicjatyw związanych ze światem sneakersów oraz streetwearu. Zakochany w szeroko pojętej rekreacji i sporcie - wychowany na koszykówce. Uwielbia limitowane edycje nie tylko butów.