Moda potrafi płatać figle. Dobrym tego przykładem jest zdumiewająca ewolucja rzymianek. Dlaczego obuwie – kojarzone z walką na śmierć i życie – znalazło się na damskich stopach? Ot, trudno o konkretną odpowiedź! Pozwól jednak, że będę dociekliwa i postaram się rozgryźć ten paradoks. Pobaw się wraz ze mną w detektywa!

Historia zna takie przypadki, gdy rzeczy przestały „służyć” jednej płci, a zaczęły drugiej. Jak sytuacja przedstawia się w wypadku gladiatorek?

Kobieta – silna płeć!

Nim przystąpisz do lektury, zachęcam Cię do przeczytania wcześniejszego mojego artykułu, w którym szczegółowo opisuję historię rzymskich sandałów. Będzie on dla Ciebie punktem wyjścia i trampoliną do dalszych rozważań.

Gotowy? A więc zaczynamy!

Jak twierdzi brytyjsko-amerykańska projektantka Savannah Miller – współczesne czasy zmuszają kobiety do dzielności. „Dzisiaj w każdej z nas rodzi się duch walki. Zawsze będziemy pragnąć jedwabi, piękna i zmysłowości, ale na teraz potrzebujemy też pancerza marynarki albo zabójczych butów” – opinii tej, choć śmiałej, trudno odmówić słuszności. Rzymianki (z krwawym rodowodem!) zaspokajają więc potrzeby niewiast z XXI wieku i… wzbudzają niegasnące zainteresowanie wśród kreatorów mody.

rzymianki na pokazie mody
Photo by Frazer Harrison/Getty Images. Beżowe rzymianki na płaskiej podeszwie królują na wybiegach mody.

Gladiatorki na wybiegach

Za ojca chrzestnego rzymianek uchodzi Alexander McQueen. Projektant – znany z niekonwencjonalnych połączeń i taktyki szokowej – wypuszczał na wybiegi modelki w butach zakleszczających łydkę jak w klatce. Nie on jedyny zainspirował się jednak stylem starożytnych! Do popularyzacji gladiatorek, zarówno płaskich jak i na obcasie, przyczynili się m.in. Stuart Weitzman, Marc Jacobs, Azzedine Alaia czy Balmain.

Rzymianki szturmem wtargnęły do mody i… niewieścich serc. Zaczęły pojawić się nie tylko na ulicach, ale i w programach rozrywkowych czy teledyskach. Stały się symbolem kobiety walczącej – nieustraszonej i samodzielnej. Jedną z pierwszych gwiazd, która odważyła się założyć rzymskie sandały, była Rihanna. Barbadoska piosenkarka R&B i pop upodobała sobie model Balenciagi z sezonu 2010/2011, wyglądem przypominający… buty ortopedyczne (i to za jedyne $6945)!

Rihanna w rzymiankach
Photo by Bryan Bedder/Getty Images. Oryginalne rzymianki, podobne do tych, co ma na sobie Rihanna, z pewnością ściągną na Ciebie spojrzenia.

Interesuję Cię, które ze światowych sław wręcz oszalały na punkcie gladiatorek? Polecam Ci obejrzenie poniższego filmiku:

Czy wiesz, że…?
W ostatnich latach rzymianki zdają się podążać w kierunku punku i fetyszyzmu. Wskazuje na to m.in. obfitość metalowych detali: klamer, ćwieków i łańcuchów.

Powrót do korzeni

Co zaskakujące, nie tak dawno podjęto próbę reewolucji rzymianek. Wg koncepcji projektantów rzymskie sandały miały na powrót stać się męskimi! Mimo wybitnych marek i nazwisk – jak Louis Vuitton, Dolce & Gabbana czy Bottega Veneta – pomysł spełzł na niczym. Przeciwnicy tej idei argumentowali, że sandały obwiązane wokół umięśnionych i owłosionych łydek wyglądają zbyt… biblijnie.

Co na to krytyk modowy Lawrence Garwood?
Aby włożyć na siebie coś takiego (red. rzymianki), musiałbym żyć w ciepłym kraju, mieć naturalną opaleniznę i znajdować się wśród przyjaciół, którzy nie pękliby ze śmiechu.

Mam nadzieję, że zagadka gladiatorek została choć częściowo przeze mnie rozwiązana. Tobie zaś dziękuję za współudział w „śledztwie”.

Autor

Agnieszka Bednarek

Estetka. Entuzjastka niekonwencjonalnych połączeń i martensów. Wyznawczyni maksymy Salvadora Dali − „podstawą wszelkich zwycięstw jest… strój!”. Na co dzień zgłębia tajniki szycia i rękodzieła. Definiuje to, co niezdefiniowane.