Lata 50. w modzie damskiej to przede wszystkim podkreślanie kobiecych kształtów – zarówno w zmysłowy, jak i bardziej elegancki sposób. Mistrzyniami tego pierwszego były Marilyn Monroe i Brigitte Bardot, drugiego zaś – Grace Kelly. Niech dowodem będzie fakt, że do dziś każda z nich uznawana jest za ikonę kobiecego piękna i mody.

Jednej z bohaterek tego artykułu zawdzięczamy fakt, że mężczyźni wolą blondynki. Drugiej – krój biustonosza i popularny do dzisiaj fason butów, zaś trzeciej – nazwę jednej z najdroższych torebek na świecie.

Marilyn Monroe – ponadczasowy symbol kobiecego piękna

Tej pani nie trzeba nikomu przedstawiać. Figura klepsydry, platynowe blond fale, kreska na oku, czerwona szminka i charakterystyczny pieprzyk nad ustami – jestem pewna, że po samym tym opisie wiesz, o kim mowa. Marilyn Monroe już od początku kariery uznawana była za ideał kobiecości, a każda kobieta chciała wyglądać tak jak ona. Scena z filmu „Słomiany wdowiec”, w której nagły podmuch powietrza z kratki wentylacyjnej podwiewa białą suknię aktorki, odsłaniając jej uda, to jedna z najsłynniejszych scen w historii kina.

W scenie tej widzimy też jedne z najbardziej charakterystycznych dla aktorki butów – sandały na obcasie z odkrytą piętą. Innym chętnie zakładanym przez Monroe modelem były klapki na obcasie, do których dobierała np. dopasowane i podkreślające sylwetkę sukienki na grubych ramiączkach.

Czy wiesz, że…?

Sukienka, w której Marilyn Monroe wystąpiła w kultowej scenie „Słomianego wdowca”, w 2011 roku została sprzedana za 4,6 mln dolarów.

Jednym z ulubionych fasonów sukienek Monroe były takie wiązane na szyi, z odsłoniętymi plecami i eksponującymi dekolt – to zresztą jeden z najbardziej charakterystycznych krojów dla tej epoki. Musiały być koniecznie odcinane pod biustem lub dopasowane, by podkreślać talię. Uzupełnieniem takiego stroju były sandały z paskiem w kostce lub czółenka na obcasie.

Eksponowanie ramion i dekolt w łódkę to kolejny element charakterystyczny mody lat 50., który Marilyn chętnie uwzględniała w swoich strojach. Takie bluzki lub sukienki zestawiała z sandałami na obcasie.

Sukienki lub spódnice to jednak nie jedyne elementy garderoby, w których pojawiała się legenda amerykańskiego kina. Do zestawów składających się ze swetrów lub marynarek gwiazda najczęściej zakładała cygaretki i skórzane baleriny. Zresztą, jak twierdził Milton H. Greene, fotograf, który często współpracował z Monroe, aktorka zdecydowanie wolała nosić buty na płaskiej podeszwie.

Brigitte Bardot – seksbomba w… balerinach

Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych triumfy święciła Marilyn Monroe, po drugiej stronie Atlantyku naczelną seksbombą ogłoszono Brigitte Bardot. Francuska aktorka i piosenkarka rozpalała wyobraźnię mężczyzn, eksponując w swoich strojach wcięcie w talii i dekolt – to ona rozsławiła model biustonosza zwany bardotką. Cechami charakterystycznymi Francuzki były długie blond włosy i makijaż w stylu smoky eyes.

A jakie buty nosiła legendarna BB? To właśnie jej zawdzięczamy dużą popularność muszkieterek, o czym w swoim artykule pisała moja redakcyjna koleżanka. Zazwyczaj ten model obuwia zestawiała z krótkimi sukienkami.

To jednak nie muszkieterki, a baleriny były ulubionym fasonem butów Bardot. Co więcej, to właśnie aktorce zawdzięczamy stworzenie modelu „cendrillion” („kopciuszek”), z okrągłymi czubkami i delikatną kokardką na nosku. Znane do dzisiaj baletki powstały w pracowni Rose Repetto w 1957 roku na zlecenie samej Bardot. W takich butach aktorka wystąpiła w filmie „I Bóg stworzył kobietę”:

Baleriny Francuzka nosiła jednak nie tylko na planie filmowym. Często dobierała do nich modne w latach 50. szorty z wysokim stanem i koszulki z dekoltem w łódkę.

Nie oznacza to oczywiście, że Bardot nosiła wyłącznie buty na płaskiej podeszwie. W jej szafie można było znaleźć także czółenka na kaczuszce, które doskonale uzupełniały stylizacje z koszulką bez rękawów i rozkloszowaną spódnicą.

Grace Kelly – z Hollywood na tron Monako

W opozycji do kipiących seksapilem Monroe i Bardot stała Grace Kelly. Muza Alfreda Hitchcocka znana była z ogromnej wagi, jaką przywiązywała do swoich stylizacji. Zawsze elegancka, z idealnie ułożoną fryzurą, w kreacjach Kelly nic nie było przypadkowe.

Na co dzień aktorka i późniejsza księżna Monako wyjątkowo ulubiła sobie styl safari, a więc stroje utrzymane w kolorach beżu czy khaki. Często wybierała szmizjerki czy koszule oraz spodnie z prostymi nogawkami, do których dobierała białe czółenka na wysokim słupku – chyba przyznasz mi rację, że taka stylizacja sprawdziłaby się nawet dziś!

Grace Kelly zdarzało się również zakładać wsuwane mokasyny, wplatając je w stylizacje przywodzące na myśl modę męską.

To jednak nie stroje codzienne, a wieczorowe były tym, czym Kelly zachwycała cały świat. Delikatne naszyjniki z pereł i złote kolczyki, charakterystyczne białe rękawiczki, a w roli głównej – imponujące wieczorowe suknie. Wystarczy powiedzieć, że przez konieczność dostosowania się do dworskich wymogów po poślubieniu księcia Monako Rainiera III w 1956 roku, Kelly nie musiała wymieniać wyposażenia szafy.

Ulubionym fasonem butów księżnej Monako były czarne czółenka na obcasie – zakładała je np. do odsłaniającej ramiona małej czarnej czy idealnie skrojonego zestawu składającego się z żakietu i spódnicy. Sięgała również po modne w latach 50. czółenka z odkrytą piętą.

Na uwagę na powyższym zdjęciu zasługuje nie tylko obuwie przyszłej księżnej, ale i torebka uzupełniająca stylizację. Jest to wypuszczony jeszcze w latach 30. model firmy Hermes. Po tym, jak w 1956 roku zdjęcie Kelly z charakterystyczną trapezową torebką obiegło cały świat, dom mody nazwał swój produkt „Kelly bag”.

Na stylu Grace Kelly, oddający ponadczasową elegancję, wzorują się do dziś kobiety na całym świecie. Wśród nich znalazła się sama Kate Middleton – jej suknia ślubna inspirowana jest kreacją, w której Kelly poślubiła księcia Monako.

Przy okazji – więcej o stylu przyszłej królowej Wielkiej Brytanii przeczytasz w innym moim artykule.

Zdjęcie główne: Alfred Eisenstaedt/The LIFE Picture Collection via Getty Images

Autor

Agnieszka Ślęzak

Choć wydaje się, że conversy i szpilki nie idą ze sobą w parze, to właśnie te rodzaje butów należą do jej ulubionych. W jej szafie króluje czerń przełamana kwiecistymi motywami. Prywatnie miłośniczka czarnego humoru, zwierząt oraz filmów Quentina Tarantino.

Ta strona korzysta z plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze Strony oznacza, że zgadzasz się na korzystanie z niej. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close