Za buty Nike inspirowane filmem Freddy vs Jason trzeba zapłacić blisko 55 tysięcy złotych. Są unikatem i przedmiotem kolekcjonerskim. Halloween to moment, w którym pokażę Ci odniesienia obuwnicze w horrorach.

Nie ma lepszego momentu na przedstawienie butów związanych z horrorami niż końcówka października. Wszystko za sprawą Halloween.

Freddy vs Jason i Nike SB Dunk za 55 tysięcy złotych

Nie umiem ocenić jakości horroru Freddy vs Jason wydanego w 2003 roku. Jednak nawet jeśli ktoś nie jest fanem tego gatunku filmowego, na pewno przynajmniej raz słyszał o legendarnych postaciach Freddiego Kruegera (m.in. A Nightmare on Elm Street) i Jasona Voorthesa (Friday The 13th). Ich popularność w 2007 roku wykorzystało Nike, tworząc linię obuwia nazwaną Horror Story. 

Buty z motywami Freddy Kruegera są legendą wśród kolekcjonerów obuwia. I nawet jeśli ktoś jest w stanie znaleźć ich kontrkandydata, to ciężko o model, który osiągnął wyższą cenę na rynku wtórnym. Finalnie buty te nigdy nie trafiły do oficjalnej sprzedaży, dlatego są niezwykle drogie.

W momencie pisania tego tekstu najtańsze sneakersy warte są 11,5 tysiąca dolarów. Najdroższe wystawiono na aukcję za prawie 60 tysięcy dolarów.

Obecnie w sprzedaży są tylko trzy pary. Dużo taniej można kupić Nike SB Dunk Jasona. Na te potrzeba 700 dolarów. 

Nike SB Dunk Jason Voorteh fot. Nike

Tak wysokie ceny modelu Freddiego na pewno związane są z faktem, że kolekcja była limitowana, ale być może jest to też związane ze statusem legendy, jaki ma ta postać filmowa. 

Łukasz Stelmach, bloger filmowy, wyjaśnia skąd bierze się popularność horrorów:

Freddy Krueger to niekwestionowana ikona horroru, która wyrosła nawet poza swoją serię filmów pt. Koszmar z Ulicy Wiązów, pojawiając się we wspomnianym już crossoverze Freddy vs Jason, serialach, parodiach (ostatnio w Rick & Morty) czy nawet jako bonusowa postać w jednej z ostatnich odsłon Mortal Kombat.


Jego niesłabnąca popularność, mimo że sam cykl filmów zmarł śmiercią naturalną dawno temu, wynika z dwóch istotnych elementów tworzących tę postać.
 
Po pierwsze, w przeciwieństwie do Jasona Voorheesa czy Michaela Myersa, Freddy miał osobowość i niewyparzoną gębę. Im więcej filmów z nim trafiało do kin i na kasety VHS, tym bardziej Krueger stawał się dowcipnisiem i pranksterem, ale nawet w swojej bardziej przerażającej wersji z pierwszych odsłon serii, ten slasherowy morderca wprost uwielbiał bawić się swoimi ofiarami i preferował wyjątkowo efektowne sposoby pozbawiania życia, zamiast po prostu wbijać komuś coś ostrego pod żebro jak jego zamaskowani koledzy po fachu.
 
Druga rzecz to fakt, że Freddy był niesamowicie charakterystyczny
zwyczajnie miał swój styl. Fedora, pasiasty sweter, złośliwy uśmiech na przeoranej bliznami twarzy, no i oczywiście rękawica z ostrzami to ponadczasowy look, zdecydowanie ponad łachmany, jakie zwykle nosili inni antagoniści ze slasherów. Nic dziwnego, że buty z jego motywem osiągają takie ceny.


Halloween to doskonała okazja dla producentów do przeniesienia postaci na buty, lub przynajmniej stworzenia odpowiedniej kolorystyki nawiązującej do filmu czy też bohatera. Mechanizm działania jest dokładnie taki sam, jak w przypadku gier komputerowych.

Buty inspirowane popularnymi horrorami

Freddy i Jason to nie jedyne horrory, które były inspiracją do powstania obuwia. Kolorystyka okładki kasety VHS filmu Dawn Of The Dead, czyli Noc Żywych Trupów, została przeniesiona na Nike Air Trainer 1. Na bucie znalazł się jeden bardzo interesujący element – szary zamsz, który miał odnosić się do wyglądu skóry i mięsa zombie. 

Laleczka Chucky też miała obuwnicze 5 minut. Reebok w 2007 roku zdecydował się uhonorować horror, tworząc buty, których najciekawszym elementem były wkładki zawierające przerażające oczy Chucky. 

Reebok Ventilator i Laleczka Chucky fot. Reebok

Animowana produkcja ParaNorman z 2012 roku, w której chłopiec potrafi rozmawiać ze zmarłymi, otrzymała 13 nominacji do najróżniejszych nagród, w tym do Oskara. Dwie nagrody Annie i duża popularność produkcji (107 mln dolarów przychodu w box office) spowodowały, że filmem zainteresowało się Nike. Tak właśnie powstały Nike Air Foamposite x Laika ParaNorman, limitowane do zaledwie 800 par.

Filmowe odniesienia to także czerwono-brązowo-fioletowe Diadory N900, inspirowane klasycznym filmem Deep Red. Marka Saucony stworzyła natomiast modele inspirowane Draculą, Frankensteinem, Wilkołakiem oraz Metaluna Mutant. Cała czwórka potworów należy do tak zwanej paczki postaci z horrorów stworzonych przez wytwórnię Universal.

Obuwie jest integralną częścią filmów

Niezależnie od tego, o jakim gatunku filmowym rozmawiamy, obuwie jest integralną częścią produkcji. I nawet jeśli jakikolwiek model znajduje się na ekranie, bo po prostu musi, fani marki bardzo szybko go zauważają. 

W piątej części filmu Friday The 13th w napisach końcowych znajduje się specjalne podziękowanie dla marki Converse i modelu Chuck Taylor. Nic dziwnego, skoro w produkcji białe Chucki nosi Reggie, w scenie, w której Jason stara się go zamordować łapiąc bohatera za nogi. But jest wyraźnie widoczny na ekranie. W filmie czarne Converse nosi Joey (Dominick Brascia) oraz Corey Parker, grający Chucka.


O znaczeniu Piątku 13 mówi Łukasz Stelmach:

Piąta część Piątku raczej nie znajduje się wysoko w rankingach popularności układanych przez fanów widać, że po zamykającej cykl (oczywiście nie na długo) odsłonie czwartej, zwyczajnie brakowało jakiegoś ciekawego pomysłu na kontynuowanie serii i zdecydowano się na zwrot w kierunku nieco bardziej konwencjonalnego slashera, czerpiącego mocno z filmów pokroju Black Christmas czy Sleepaway Camp.
 
Wciąż jednak trzeba było gdzieś tu wrzucić Jasona, który dokonał żywota w części czwartej, wobec tego jeśli zastanawialiście się, czemu ten nagle wydaje się być bardziej zainteresowany białymi Chuckami, niż zwykle, to można to wytłumaczyć tym, że… nie jest do końca sobą.
 
Natomiast na pewno nie dziwi taka solidna reprezentacja kultowego modelu obuwia Converse – Piątki, tak jak i wiele innych śmieciowych slasherów, były filmami tworzonymi przede wszystkim dla ludzi młodych, głównie studentów czy nawet licealistów, którzy poszukiwali takiej nieskomplikowanej rozrywki z dawką przemocy, czarnej komedii i erotyki. Ofiary Jasona to mieli być ludzie tacy jak fani tych filmów, naturalne więc, że preferowali podobne buty.


Horrory to nie jedyny gatunek filmowy, którego twórcy pokazują uwielbienie do Converse Chuck Taylor. Poświęciłem temu osobny artykuł, z którym warto się zapoznać.

Łukasz Stelmach wyjaśnia, że fani filmów zwracają uwagę na obuwie:

Obuwie jest wbrew pozorom bardzo istotnym elementem wizerunku danego bohatera czy bohaterki nawet jeśli samo z siebie nie pełni ważnej roli w fabule (jak trzewiki Dorotki w Czarnoksiężniku z Krainy Oz czy pantofelek w Kopciuszku), to mówi nam bardzo dużo o tym, kim nasza postać jest; czy jest stylowa, przebojowa, czy ma swój wygląd zewnętrzny kompletnie gdzieś.
 
Obuwie może być symbolem futuryzmu (jak samowiążące się buty Nike z Powrotu do Przyszłości II), nonkonformizmu (jak czerwone Chucki Dwighta w czarno-białej scenerii Sin City), życiowego zagubienia (jak niepasujące do siebie buty w Człowieku w czerwonym bucie z Tomem Hanksem), pewności siebie (jak wysokie skórzane szpilki Julii Roberts w Pretty Woman), determinacji (jak Nike Cortez noszone przez Forresta Gumpa podczas jego wielkiej podróży) czy
posiłkując się filmem, który jeszcze nawet jest grany na ekranach kin odrzucenia społecznych konwenansów (jak żółte Converse’y zakładane w miejsce ślubnych butów przez główną bohaterkę rewelacyjnej Zabawy w pochowanego, gdy ta musi walczyć o… życie).
 
Nic tak jasno i czytelnie nie mówi nam za pomocą obrazowego języka, kim jest osoba, którą oglądamy na ekranie i w jakim momencie swojego życia ją obserwujemy, niż to co nosi na stopach. I o dziwo, bardzo często są to po prostu trampki.


Trampki Converse są też bazą dla fanów, którzy tworzą niezliczone, spersonalizowane buty. Na materiale malowane są twarze, tytuły filmów i seriali, kontury postaci w klasycznych pozach, czy oczywiście dynie, sieci pająków, trupie czaszki i duchy odnoszące się do Halloween. 

Bazą do customów, które można stworzyć samodzielnie lub oddać do profesjonalnej firmy, mogą być wspomniane Chuck Taylor, ale także Nike Air Force 1, adidas Continental czy w zasadzie każdy jednokolorowy (szczególnie biały i czarny) but. 

A jeśli chcesz posłuchać Łukasza Stelmacha, zapraszamy Cię na jego kanał na YouTube.

Autor

Szczepan Radzki

Twórca treści, dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej i kontrastów. Autor bloga kolekcjonerbutow.pl, promował wiele inicjatyw związanych ze światem sneakersów oraz streetwearu. Zakochany w szeroko pojętej rekreacji i sporcie - wychowany na koszykówce. Uwielbia limitowane edycje nie tylko butów.

Ta strona korzysta z plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze Strony oznacza, że zgadzasz się na korzystanie z niej. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close