Jeśli poproszę Cię o wymienienie kilku głośnych nazwisk związanych z marką adidas dziś, ale także w przeszłości, kto przyjdzie Ci do głowy? Pewnie wspomnisz Kanye’ego Westa, a jeśli jesteś fanem koszykówki wskażesz Jamesa Hardena i Derricka Rose’a. Pojawi się też Stan Smith, może ekipa Run DMC. Jednak szczerze wątpię, że padnie nazwisko Juan Antonio San Epifanio – i nikt mi tego nie wmówi.

Kim jest Juan Antonio San Epifanio? To hiszpański koszykarz, który jako pierwszy Europejczyk posiadał buty sygnowane własnym nazwiskiem. 

San Epifanio to hiszpański Michael Jordan

A gdyby tak uprościć pytanie, które zadałem na wstępie? Brzmi ono teraz tak: kto był pierwszym europejskim koszykarzem, który posiadał buty sygnowane swoim nazwiskiem? Nawet zadane wśród fanów koszykówki i butów sportowych, nie doczeka się raczej prawidłowej odpowiedzi. Prędzej pojawią się nazwiska takie, jak Toni Kukoc, Dirk Nowitzki czy Giannis Antetokounmpo, który swój model od Nike otrzymał dopiero w 2019 roku. Epifanio i połowa lat 80.? Na to nie ma co liczyć…

Oto właśnie zapomniana i ignorowana historia gwiazdy europejskiej koszykówki, ale i fragmentu świata butów. adidas już w latach 80. tworzył buty sygnowane nazwiskiem koszykarza FC Barcelony, ale informacji o tym jest w internecie jak na lekarstwo. Dlatego staram się nadrabić braki, abyśmy docenili historyczne osiągnięcia tego gracza zarówno pod względem koszykarskim, jak i popkulturowym.

Pierwszy but sygnowany nazwiskiem koszykarza z Europy

Epifanio i jego adidas Epi oraz adidas Epi Pro były owocami współpracy, której mogą pozazdrościć mu największe współczesne gwiazdy europejskich parkietów. Nie myśl bowiem, że ci grający w Eurolidze (koszykarski odpowiednik Ligi Mistrzów) mają dziś w ogóle szanse na „własny” but. Ten zaszczyt otrzymują jedynie najwięksi w NBA. A i oni czasem są pomijani…

Model adidas Epi bazował na doskonale znanym w tamtych czasach modelu Top Ten. Kolejny but Epifanio – Epi Pro – był zbudowany na podstawie modelu adidas Eldorado.

Pomimo tego, że to świetna historia o współpracy legendarnej marki z hiszpańskim koszykarzem, jest o tym cicho. Być może to dlatego, że adidas Epi były wydawane w zasadzie tylko na hiszpański rynek. Swoją drogą, w latach 80. wypuszczanie butów na określony rynek było standardową praktyką, co często wynikało z kolaboracji z federacjami i zespołami narodowymi. 

Skromny koszykarz niósł olimpijski ogień

Mimo że jako jedyny miał zaszczyt posiadać własny model buta, Epifanio był też bardzo skromnym człowiekiem, zarówno na boisku jak i poza nim. Źródła podają, że nigdy nie chciał stać w świetle reflektorów.

Jednak nie udało mu się tego uniknąć. W 1992 roku, kiedy to Igrzyska Olimpijskie odbywały się w jego rodzinnej Barcelonie, Komitet Olimpijski poprosił, aby to on był jednym z niosących pochodnię z ogniem olimpijskim. Tym samym, Epifanio był tym, na którego podczas ceremonii otwarcia Igrzysk spoglądały oczy całego świata – to on niósł pochodnię ostatni. Tylko na Stadionie Olimpijskim oglądało go ponad 70 tys. ludzi, w tym sam Michael Jordan.

Jako ciekawostkę wtrącę tu informację o tym, że Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie były pierwszymi, na których grali koszykarze z NBA.

Epifanio to jeden z najlepszych koszykarzy lat 80. w Europie

Całą swoją karierę zawodnik spędził w FC Barcelonie i pięknej stolicy Katalonii. W 1981 roku zgłosił się co prawda do draftu NBA, ale nie został wybrany. W przeciwieństwie do sytuacji obecnej, 30 lat temu wybór Europejczyka był naprawdę rzadką praktyką. 

W Barcelonie Epifanio grał w sumie aż 18 sezonów, od 1977 do 1995 roku. Aż 10 razy zdobył Copa Del Ray (krajowy puchar), 7 mistrzostwo kraju, 3 razy grał w finale Euroligi, był wicemistrzem olimpijskim z 1984 roku, a w 1985 roku zdobył klubowe Mistrzostwo Świata.

W tym samym roku Polska reprezentacja koszykarska zagrała mecz przeciwko Hiszpanii podczas Mistrzostw Europy. W zespole Hiszpanii grał oczywiście San Epifanio, który zdobył 25 punktów. Hiszpanie pokonali Polskę 2 punktami (99:97), a bohatera tekstu, tak wspomina legendarny koszykarz, Maciej Zieliński:

Grałem przeciwko Epifanio jeden mecz, gdy byłem jeszcze młodym koszykarzem. Na pewno nie zwracaliśmy wtedy uwagi na buty, tak jak ma to miejsce teraz, ale to, że był pierwszy w Europie ze swoim modelem, pokazuje jak znakomitym był koszykarzem. A proszę mi uwierzyć, był po prostu katem na parkiecie.

Epifanio znajduje się ponadto w gronie 50 najlepszych koszykarzy Europy tzn. osób, które miały największy wpływ na Euroligę wg. organizacji FIBA. Natomiast w 2016 został włączony do Galerii Sław FIBA.

Myślę, że po lekturze tego tekstu, bez cienia wątpliwości wymienisz go w gronie wielkich postaci związanych z marką adidas, zaraz po takich sławach jak Run DMC, Pharrell czy Kanye West.

Autor

Szczepan Radzki

Twórca treści, dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej i kontrastów. Autor bloga kolekcjonerbutow.pl, promował wiele inicjatyw związanych ze światem sneakersów oraz streetwearu. Zakochany w szeroko pojętej rekreacji i sporcie - wychowany na koszykówce. Uwielbia limitowane edycje nie tylko butów.