Żadna marka nie ma w stajni tylu kontrowersyjnych sportowców, co Reebok. I nie ma w tym nic złego, bo Reebok dzięki swoim atletom wzbudza pozytywną motywację i siłę. Nawet jeśli czasami jego ambasadorzy rozbijają autobusy i trafiają do aresztu.

Kilka lat temu, podczas Business Insider Trends, byłem na prelekcji prowadzonej przez szefa marketingu LEGO. Firmy bardzo zachowawczej. Prowadzący podkreślał, że nawet oni musieli wprowadzić strategię polegającą na rozbudzaniu emocji.

Musisz budzić emocje, aby być zauważonym

LEGO, rozumiesz? Nawet LEGO musiało zacząć budzić emocje. Nic zatem dziwnego, że firmy związane ze sportem opierają promocję na personach przekraczających granice. I nie ma w tym nic złego, bo aby wygrywać na arenach, wśród innych gladiatorów, potrzebny jest żelazny charakter, wykuwany często w skrajnie niesprzyjających okolicznościach. A także odrobina szaleństwa i kontrowersji, które możemy nazwać pragnieniem zwycięstwa. To szczególnie sprawdza się, jeżeli mówimy o sportach walki, czy też sportach siłowych. Pasuje także do osobistości, które braki fizyczne, wymagane do osiągnięcia pewnego poziomu, nadrabiają sercem.

Taką marką jest Reebok, który w swojej stajni ma, lub miał, wiele wyróżniających się (nie tylko na arenie) osobowości. Zawsze przykuwających uwagę, choć czasami w sposób kontrowersyjny. To ci sami ludzie, którzy zmieniali zasady a swoim postępowaniem jednych doprowadzali do szaleństwa, innych do ekstazy. 

Zasady są po to, aby je łamać

To Reebok stworzył CrossFit, sport bazujący na przekraczaniu granic. Sport wymagający, budujący charakter i nie wybaczający błędów. To Reebok współpracował przez lata z UFC i jest kojarzony z wartościami tego właśnie sportu – sztuk walki.

Każdą z wymienionych poniżej postaci: celebrytów, muzyków, sportowców, łączy wspólny element – charakter i… moda. Wszyscy na pewnym etapie kariery byli dla widzów ikonami stylu, obserwowaliśmy ich chętnie, bo przekraczali ustalone normy i zmieniały się przez nich regulaminy.

Obecnie najbardziej kontrowersyjnym sportowcem Reeboka jest Conor McGregor, który jednocześnie jest twarzą modelu Reebok Zig. Conor jest również wisienką na torcie; świetny sportowiec, złotousty oraz genialnie, po prostu genialnie, ubrany. 

Conor McGregor i jego uwodzicielskie wyzwiska

W sportach walki jest wielu kontrowersyjnych fighterów, ale kogoś takiego jak Conor jeszcze nie było. Chcesz go obserwować. Kłoci się z fanami, kłoci się z mediami, wyzywa przeciwników, a wszystko robi to z szykiem, gracją i w garniturach za dziesiątki tysięcy dolarów, w których zawsze wygląda jak milion zielonych. McGregor to, jak całe UFC, majstersztyk marketingowy.

Odnieśmy się najpierw do słów Mike’a Tysona, który mówił, że aby zniszczyć człowieka, należy dać mu 400 milionów dolarów. Moim zdaniem życie obecnie uczy Conora pokory, bo wyraźnie widać, że lekko spuścił z tonu. Ale jego biografia to gotowy scenariusz na film. 6 lat temu facet bił się z Arturem Sowińskim z KSW. Następnie jego talent wybuchł i wszedł na szczyt, bo miał marzenie o byciu wielkim. 

Spełnił je, bo bił się przecież w najbardziej frikowej walce stulecia z Floydem, zarobił ogrom pieniędzy, był na językach całego świata. Potem dostał lekcję. I niezależnie od tego, co dzieje się w jego życiu, jak nie da mu ono w kość, prawda jest taka, że McGregor nigdy nie będzie ugrzeczniony, bo uprawia taki sport, jaki uprawia. Bycie złym chłopcem jest w pewien sposób wpisane w specyfikę UFC. Nie można być bladym, niewyraźnym, bo znikasz ze sceny. Ale Conor nigdy nie będzie bezbarwny, bo jest Irlandczykiem, a oni bycie kogucikami mają wpisane w DNA. Popatrzmy choćby na jego trash-talk z Floydem. Zjadał go, zjadał go jak chciał, jak amatora, bo McGregor wniósł pyskowanie na poziom mistrzowski – mówi o Conorze McGregorze Waldemar Kasta.

Konferencje trwały po 2 godziny i z pewnością były ciekawsze, niż sama walka. Podczas jednego z momentów McGregor śmiał się z siedzącego na scenie w dresie i bluzie Mayweathera Jr, wytykając i wyśmiewając jego ubiór. Sam ubrany był oczywiście w perfekcyjnie skrojony garnitur. 

Po zaglądnięciu do środka, wyśmiał też zawartość kultowego plecaka Floyda, w którym bokser nosi pieniądze. Podobno nie było tam więcej niż kilkanaście tysięcy dolarów. Na jedną z konferencji ubrał się w garnitur w drobne paski… z tym, że paski te miały napis F*** You. Oczywiście bez gwiazdek.Co ciekawe, po tym wystąpieniu, podobny garnitur można było kupić w sklepie David August za bagatela 6500 dolarów. Pisała o tym strona thisiswhyimbroke.com, gdzie zobaczysz również zbliżenie wzoru.

Nie da się opowiedzieć tego, co działo się w Londynie, Toronto, Nowym Jorku i Las Vegas, to trzeba zobaczyć.

Przepychanki z Floydem Mayweatherem Jr (notabene także sportowiec Reeboka), które bawiły miliony osób i wspomniane pyskówki z przedstawicielami mediów, to tylko wierzchołek góry lodowej. McGregor po urodzinach swojej matki trafił do więzienia, bo przed hotelem jakiś fan chciał mu zrobić zdjęcie. Efekt? Roztrzaskany telefon za tysiąc dolarów, areszt i 12 tysięcy dolarów kary. 

Drugi pobyt w więzieniu za napaść na autobus pełen… zawodników UFC. Efekt? Roztrzaskany pojazd i dwóch pokiereszowanych fighterów, którzy oberwali odłamkami szyb oraz wózkiem transportowym. Nastąpiło to po tym, jaka szef organizacji – Dana White – odebrał Irlandczykowi pas mistrzowski, bo ten nie chciał stawać do walki. 

Czy wiesz, że…?

McGregor po napaści na autobus pełen zawodników UFC i pracowników organizacji, przeprosił, mówiąc, że zrobił źle. Nie byłby jednak sobą, gdyby nie dodał, że mimo wszystko należało zrobić to, co zrobił.

Arogancja i pokora to piękne połączenie u McGregora

Irlandczyk spokorniał po dwóch ciężkich i przegranych walkach. Życie pokazało mu także, że żadne pieniądze świata nie są w stanie wyleczyć emocji w oka mgnieniu, kiedy to stracił bardzo mu bliską ciotkę. Jak jednak podkreślał w długiej rozmowie o McGregorze i UFC Waldek Kasta, McGregor się nie zmieni, bo pewien rodzaj szaleństwa ma wpisany w DNA, a pokora niekoniecznie kłoci się z byciem cocky. Wszystko co robi i robił zawodnik MMA, podkreślane jest bezczelnym, aroganckim i uwodzicielskim (charakterystycznym dla Irlandczyków) uśmiechem.

Conor McGregor i Reebok Zig Kinetica
Conor McGregor i Reebok Zig Kinetica

Obecnie McGregor jest twarzą nowej linii butów Reebok Zig Kinetica, marki kochającej takie właśnie charaktery. Nieprzypadkowo ich premiera miała miejsce chwilę po tym, jak McGregor wrócił do ringu. W kolekcji znajduje się też 100 sztuk limitowanej edycji figurek z McGregorem, które można zobaczyć w reklamie marki.

Alan Iverson diametralnie zmienił NBA

Sporo młodych osób, również tych niezwiązanych z koszykówką, może nie kojarzyć postaci Iversona. Ten pojawił się w NBA w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Niski, szybki, zwinny i przede wszystkim bezkompromisowy. Iverson już w trakcie nauki w szkole średniej, a także studiów na Uniwersytecie Georgetown, miał zatargi z prawem. Regularnie podejmował złe decyzje i groził mu nawet wyrok 60 lat spędzonych w więzieniu. Netflix opublikował dokument o wdzięcznym tytule: Iverson, w którym opowiada o życiu tego kontrowersyjnego, ale posiadającego wielkie serce koszykarza, a przy tym zagubionego człowieka.

Reebok, podpisując z nim kontrakt w roku 1996 (obowiązujący przez kolejne 34 lata), wiedział, że otrzymuje niezwykły talent. Nikt jednak nie zdawał sobie sprawy, że będzie to jeden z najlepszych ambasadorów marki w historii jej istnienia. 

Jak The Answer stał się legendą nie tylko na parkiecie?

Wytatuowany i obwieszony złotem Iverson był na przełomie wieków ikoną i kimś, kogo młodzi chłopcy chcieli naśladować. W świecie, którym wyznacznikiem mody byli raperzy, hip-hopowcy, sportowcy, ubrani luźno i zapożyczający styl z niebezpiecznych ulic USA, Iverson był przekaźnikiem, wyglądał bardziej jak wyjęty z teledysku raperskiego, niż parkietu. 

Iverson pojawiał się na konferencjach prasowych, oficjalnych spotkaniach zespołu i ligi, ubrany w szerokie spodnie, bandanę, nad wyraz luźne bluzy z kapturem i ogólnie odzież tak szeroką, że do środka spokojnie zmieściłoby się dwóch Iversonów. Wszystko to kojarzone było z gangami, a tego NBA nie chciało.

Był też buntownikiem, a to zawsze przyciągają uwagę. To on zmienił NBA, a wpływ Iversona na najlepszą zawodową ligę świata widać nawet dziś. Jak do tego doszło? Przede wszystkim przez to jaki był. A był zbuntowanym i wkurzającym chłopakiem. Tak na parkiecie i poza nim. Cały zespół był ułożony pod to, aby Iverson w ataku dokonywał magii i zdobywał punkty.

Był prototypem obecnych rozgrywających: szybki, zwinny, w ciągłym ruchu, potrafiący zdobywać po 30 punktów i rozdać po 5-7 asyst. Dziś tak gra większość zawodników z pozycji 1-2, ale przed erą Iversona byli to typowi rozgrywający, nastawieni na zorganizowanie ataku dla partnerów. Poza parkietem wkurzał tak, że ówczesny komisarz NBA, David Stern, musiał wprowadzić dress code dla zawodników. 

Czy wiesz, że…?

Wprowadzenie nakazu schludnego ubioru podczas reprezentowania klubów i ligi, a także zakazu noszenia szerokich spodni i luźnych bluz, odbiło się nie tylko na NBA. Koszykarze, chcąc podkreślić swój indywidualizm, ubierali się coraz ciekawiej i nieszablonowo. Wkrótce idole spowodowali, że ich fani także zaczęli zmieniać swój raperski wygląd, a świat poznał kolejne wcielenie dżentelmenów. 

Wpływ Iversona nie zostanie zapomniany

Panuje taka niepisana zasada o wielkich postaciach, o której często mówi się w koszykówce. Wielcy zmieniają zasady. I tak jak NBA musiało wprowadzać nowe zasady gry dla Michaela Jordana, Charlesa Barkleya, Shaqa O’Neala czy Kobe Bryanta, aby ci tak bardzo nie dominowali, tak musiało wprowadzić nowy zestaw zasad z powodu Allena Iversona. I nie tylko na parkiecie, bo Iverson wpłynął też na świat mody. Gdy AI grał, Reebok był najseksowniejszą marką wśród fanów koszykówki.

Jay-Z i 50 Cent jako twarze Reeboka

Zacznijmy od pochwał. Oto legendarny raper, legendarny producent, a także legendarny biznesmen. O tym się wie. Mało powszechną wiedzą jest jednak fakt, że w pewnym momencie kariery Jay-Z, czyli Shawn Carter, był twarzą Reeboka. 

Pierwszymi artystami posiadającymi umowę sponsoringową z marką odzieżową była ekipa Run DMC. Nie da się jednak ukryć, że to Jay-Z po latach zmienił zasady gry w tym segmencie. Najpewniej to Reebok stworzył pierwsze buty sygnowane nazwiskiem muzyka. Muzyka, ubiór i styl Jay-Z spowodowały, że konsumenci masowo ruszyli do sklepów. 

Reebok był zmuszony do kombinacji i podpisania umowy z Carterem. Nie udało mu się bowiem zakontraktować dwóch rewelacyjnych debiutantów z NBA – Carmelo Anthony’ego oraz LeBrona Jamesa. Zmieniono więc strategię i poprzez budowanie stajni raperów, starano się dotrzeć do młodych osób związanych z miejskim i luźnym stylem życia.

Czy wiesz, że…? 

Reebok S-Carter były praktycznie kopią Gucci Tennis 84? Nie było to przypadkowe, Gucci Tennis 84 były butem hustlerów, osób dominujących na ulicach Nowego Jorku w latach 80. I właśnie to skojarzenie chcieli wywołać Jay-Z i Reebok.

Reebok tworzył też linię G-Unit z dużo bardziej barwnym 50 Centem. Raper był postrzelony m.in. w twarz, na każdy występ zakładał kamizelkę kuloodporną. Podobnie jak Nelly czy Snoop, i 50 ma swoje serwisy pornograficzne, a także materiały z własnym występem. I nie tym ze sceny z klubu.

Sam styl życia raperów, to zwykle już jeden wielki tom encyklopedii z opisami bujnego życia, które często przekracza granice wyobrażeń typowego człowieka.

Jay-Z w reklamie marki Reebok fot. Reebok
Jay-Z w reklamie marki Reebok fot. Reebok

Jay-Z, choć zna go cały świat, nie wywołuje raczej tylu kontrowersji co wspomniana wcześniej dwójka – McGregor i Iverson. Oczywiście nie jest tak, że Shawn Carter – bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko – jest krystalicznie czysty. Głośny był skandal związany ze zdradzaniem żony – Beyonce. Standardowo wokół muzyka toczyło się bardzo dużo spraw związanych z prawami autorskimi, nielegalnym (rzekomo) użyciem muzyki, sampli i bitów starych i mniej znanych utworów. 

Jednym z mocniejszych akcentów jest sprawa logotypu Rock-A-Fella, za który Jay miał uregulować 3500 dolarów oraz płacić 2% od zysku. Jak pewnie się domyślasz, 3500 dolarów nie miało wielkiego znaczenia, ale o te 2% autor logo musiał się domagać. Nie wiadomo jednak czy otrzymał wynagrodzenie.

Reebok kocha złych chłopców

… a źli chłopcy kochają Reeboka. Gdy popatrzymy na największe gwiazdy amerykańskiej firmy, okazuje się, że są tam bardzo podobne charaktery. Przecież Allen Iverson, podobnie jak McGregor, w pewnym momencie spokorniał. Spokorniał, gdy żona chciała od niego odejść. 

Nie wymienieni w artykule Shawn Kemp (koszykarz) był w latach 90. twarzą Reeboka, a na swoim koncie miał już kilkonaścioro dzieci z nieco tylko mniejszą liczbą kobiet. Shaq, najgrzeczniejszy z nich wszystkich, niejednokrotnie na wizji przeklinał do kamery, a na parkiecie tłukł swoich przeciwników łokciami, ile wlezie. Ci zresztą wypominają mu to po dziś dzień.

Reebok stworzył bardzo prosty mechanizm. Wykorzystał naturalne cechy i zachowania swoich celebrytów, tworząc z kontrowersji silne strony. W przeciwieństwie do innych marek, które zwykle je ukrywały.

Autor

Szczepan Radzki

Twórca treści, dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej i kontrastów. Autor bloga kolekcjonerbutow.pl, promował wiele inicjatyw związanych ze światem sneakersów oraz streetwearu. Zakochany w szeroko pojętej rekreacji i sporcie - wychowany na koszykówce. Uwielbia limitowane edycje nie tylko butów.

Ta strona korzysta z plików cookie w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze Strony oznacza, że zgadzasz się na korzystanie z niej. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close