Istnieje tak dużo ciekawostek na temat Air Jordan 1, że można pokusić się o stwierdzenie, że wystarczy ich, by napisać książkę. W dziewięciu punktach, przedstawiam Ci historię jednego z najbardziej klasycznych butów koszykarskich. Pierwszy model buta Michaela Jordana jest też najprawdopodobniej najważniejszym w całej linii.

Air Jordan 1 to jeden z nielicznych butów na rynku, który kochany jest przez każde pokolenie. Model da się zobaczyć zarówno na nogach nastolatków, jak i ojców z wózkiem mających blisko 40 lat. Co więcej, na Instagramie zawsze zbiera bardzo dużo serduszek. 

Fakt 1: To pierwszy but Michaela Jordana

Po prostu, zacznijmy od oczywistości. To pierwszy but sygnowany nazwiskiem Michaela Jordana, z całej, bardzo bogatej linii. W tym momencie mamy aż 33 modele głównej serii. Air Jordan 1 to but, który nie wychodzi z mody od ponad 30 lat.

Fakt 2: Projektował je człowiek, który zaprojektował logo adidasa

O ile słyszałeś nazwisko jakiegokolwiek projektanta odpowiedzialnego za stworzenie butów dla Michaela Jordana, to strzelam w ciemno, że był to Tinker Hatfield. 

Hatfield nie odpowiada jednak za pierwszy model z linii Air Jordan (swoją pracę rozpoczął od Air Jordan 3, o których dowiesz się więcej z innego mojego tekstu o Nike Air). Te zaprojektował Peter Moore, nadzorujący wcześniej projekt… logotypu adidasa złożony z trzech pasków. Moore stworzył także za logotyp Wings, który pojawia się na Air Jordan 1, ale też na Air Jordan 2.

A skoro już przy logotypie Wings jesteśmy, to warto nadmienić, że został on narysowany podczas podróży samolotem z Portland do Chicago. Inspiracją był chłopiec z wpiętymi w kurtkę skrzydłami lotniczymi. Skojarzenie jest absolutnie naturalne. Skoro Jordan skakał tak wysoko, że sprawiał wrażenie jakby latał, czemu nie wykorzystać takiego motywu?

Fakt 3: Air Jordan 1 uratowały Nike

20 $  na przecenie i 65 $ w cenie regularnej. Tyle kosztowały pierwsze modele Air Jordan 1 w 1985 roku. Obecnie cena wyprzedażowa Air Jordan 1 to równowartość około 44 $, ale nie za tyle sprzedawane są buty Jordana. Podstawowa cena modelu Air Jordan 1 to 649 zł, czyli okolice 160-180 $. 

W pierwszym roku seria (wtedy jeszcze po prostu jeden model) zarobiła dla Nike 135 mln $. Tak, w pierwszym roku. Kwartał tuż przed wypuszczeniem Air Jordan 1 do sprzedaży firma zanotowała stratę na poziomie 2,1 mln $ . Tak na marginesie, był to pierwszy kwartał od ponad dekady, w którym firma zanotowała stratę. 

Czy wiesz, że…?

W miesiąc od premiery Air Jordan 1, sprzedano ich prawie pół miliona par. Jak na tamte czasy był to świetny wynik, ale dla porównania w 2014 roku w 3 godziny sprzedano blisko 3,5 mln par modelu Air Jordan 11 w kolorystyce Legend Blue.

Fakt 4: NBA „zbanowało” buty… co jest nieprawdą

Jordan nie był lubiany przez NBA za sygnowane jego nazwiskiem buty. Władze ligi niezbyt dobrze postrzegały biało-czerwone i czarno-czerwone Air Jordan 1. Sneakersy tak bardzo rzucające się w oczy traktowano jako reklamę, co więcej darmową reklamę. NBA zdecydowało się nawet na nałożenie zakazu gry we wspomnianych kolorystykach. Przepisy ligi stanowiły wtedy, że całe drużyny muszą grać w jednolitych butach, po latach je zniesiono, dlatego obecnie widzimy tak olbrzymią różnorodność na nogach graczy. Nike tylko zakpiło z regulaminu i stworzyło reklamę, która jeszcze podkręcała sprzedaż.

Czarno-czerwona kolorystyka została nazwana Banned, obecnie bardziej znana jest jako Bred (black-red).

Ta historia okazuje się jednak… sprytną kampanią marketingową. Nie wiadomo czy nie jedną z najlepszych w historii marketingu. Nike twierdziło, że we wrześniu 1985 roku stworzyło rewolucyjnego buta, który został zabroniony przez NBA 18 października tego samego roku. Zakaz przyszedł tuż po meczu przedsezonowym, w którym jak się okazuje… Jordan miał na nogach Nike Air Ship w czarno-czerwonej kolorystyce. 

Wspomniany na początku tekstu Peter Moore w jednym z wywiadów opowiadał, że Jordan 1 nie były gotowe do połowy listopada 1985 roku. Na jednym ze zdjęć z meczu, w którym Jordan zagrał w Air Ship, widać wyraźnie, że nie są to Jordany (podeszwa jest grubsza). 

Ban od NBA był reklamą podarowaną Nike w prezencie. Firmie zależało bowiem na rozgłosie, bo zaczęła mieć problemy. Nic nie było w stanie powstrzymać Nike przed twierdzeniem, że NBA zakazało gry w modelu Air Jordan 1 Banned/Black-Red, a także płaceniu kary w wysokości 5 tys. $ za każde rozegrane w nich spotkanie. 

Marketingowy samograj, prawda? A co ciekawe w tym wszystkim, o ile Jordan faktycznie zaczął w końcu grać w Air Jordan 1 w oficjalnych meczach, nigdy nie miał na nogach opisywanej tu kolorystyki. Nosił ją natomiast podczas konkursu wsadów w 1985 roku.

Dyskusja na temat tego, czy buty faktycznie były przez NBA zbanowane, a Nike otrzymywało kary, trwa do dziś. Fakt jest taki, że Nike miało najtańszą i najbardziej skuteczną kampanię reklamową tamtych czasów.

Fakt 5: Jordan nie chciał w nich grać

Zostając na chwilę przy kolorystyce Bred, sam Jordan, gdy zobaczył buty, nie chciał ich założyć. Twierdził wtedy, że są to kolory diabła.

Fakt 6: Jordan 1 są kochane przez skaterów

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego Nike Dunk SB łudząco przypominają Air Jordan 1, to dlatego, że właśnie ten koszykarski model został pokochany przez środowisko skate. Jordan 1 były wygodne, wytrzymałe i dlatego często były używane jako buty do jazdy na desce. Jordan Brand po latach wypuściło nawet kolekcję Jordan 1 x SB Dunk x Lance Mountain.

Białe i czarne buty podczas wykonywania trików na desce ścierały się, ukazując prawdziwe kolory.

Fakt 7: Jordan nie chciał współpracować z Nike

Celem Jordana było podpisanie umowy sponsoringowej z adidasem. Zarządzający marką w Niemczech nie chcieli jednak współpracować z młodym Jordanem, pomimo mocnej kampanii i przekonywań do słuszności tego ruchu przez dystrybutorów w USA. Ciekawe jest to, że Jordan po dwóch latach chciał odejść z Nike i przenieść się do adidasa, ale wtedy pojawił się Tinker Hatfield, a linia Jordan przetrwała. Do tej pory nikomu nie udaje się uzyskać komentarza w sprawie zarówno od adidasa, jak i Jordana. Próbował już nawet Washington Post. 

Fakt 8: Można kupić Jordany z 1985 roku

Cena modeli 34-letnich zaczyna się od blisko 12 tys. zł i są naprawdę trudno dostępne. Co więcej, nie nadają się one do noszenia, bo po tylu latach, próby przejścia choćby kilku kroków zakończą się zgubieniem podeszw. 

Fakt 9: W 1998 roku Jordan ponownie zagrał w AJ1

Głęboko na dnie szafy Michaela Jordana znajdowało się pudełko z trzynastoletnim modelem Air Jordan 1. Ten właśnie but pojawił się na nogach koszykarza w jego ostatnim meczu w Madison Square Garden w Nowym Jorku. Jordan powrócił później do gry w NBA w barwach Washington Wizzards, ale wielu fanów Chicago i Jordana nie uznaje tego okresu za mający miejsce. 

Czy wiesz, że…?
Jordan mówił, że buty, które wyjął z pudełka po 13 latach są na niego nieco przyciasne. Mimo to zdecydował się rozegrać w nich całe spotkanie?

Jordan kochał grać w MSG, bo pochodzi z Nowego Jorku, a hala i miasto są uznawane za mekkę koszykówki. W mieszczącej się w centrum Manhattanu hali, Jordan 6 razy rzucił 40 i więcej punktów w jednym spotkaniu.

8 marca 1998 roku, mając na nogach Air Jordan 1 w kolorystyce Chicago, Jordan zdobył 42 punkty, miał 8 zbiórek i 6 asyst.

Jak widzisz Air Jordan 1 są butem, który na dobre zakorzenił się w świecie obuwia sportowego, koszykówki, mody ulicznej. Nie sposób nie wspomnieć, że w tekście nie zaczynam nawet rozmowy o ostatnich kolaboracjach (Virgil Abloh czy Travis Scott), w których Air Jordan 1 były gwiazdą i jeszcze mocniej ugruntowały pozycję ponadczasowego modelu.

Buty NIKE
499.00zł
Buty NIKE
599.00zł
Buty NIKE
549.00zł
Buty NIKE
549.00zł
Buty NIKE
499.00zł
Buty NIKE
699.00zł
Buty NIKE
279.00zł
Buty NIKE
419.00zł
Buty NIKE
299.00zł
Buty NIKE
419.00zł
Buty NIKE
549.00zł
Buty NIKE
259.00zł

Autor

Szczepan Radzki

Twórca treści, dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej i kontrastów. Autor bloga kolekcjonerbutow.pl, promował wiele inicjatyw związanych ze światem sneakersów oraz streetwearu. Zakochany w szeroko pojętej rekreacji i sporcie - wychowany na koszykówce. Uwielbia limitowane edycje nie tylko butów.